Urządzenia do oczyszczania skóry i do mikrodermabrazji
Próżniowe oczyszczacze porów, szpatułki ultradźwiękowe, mikrodermabrazja diamentowa, hydrodermabrazja i parownice do twarzy w jednym miejscu. Szpatułka ultradźwiękowa działa tylko na mokrej skórze, bo drgania niesie woda. Przy mikrodermabrazji ściera ścierna końcówka, a wyższe podciśnienie nie przyspieszy złuszczania, tylko mocniej dociśnie skórę do końcówki. Końcówkę należy prowadzić płynnym ruchem, bo stanie w jednym miejscu albo zbyt wysokie podciśnienie zostawią wybroczyny i siniaki. Podciśnienia nie używa się wokół oczu, przy aktywnym trądziku i trądziku różowatym ani przy lekach rozrzedzających krew, a po izotretynoinie odczekuje się pół roku.
Urządzenia do oczyszczania skóry i do mikrodermabrazji
Skórę można oczyszczać ssaniem, ultradźwiękami, parą albo ścieraniem i każdy z tych sposobów robi co innego. W kategorii znajdują się próżniowe oczyszczacze porów, szpatułki ultradźwiękowe, urządzenia do mikrodermabrazji diamentowej, stacje do hydrodermabrazji oraz ręczne parownice. Większość modeli łączy kilka funkcji w jednym urządzeniu z wymiennymi końcówkami, więc jeden zestaw obejmuje i odsysanie, i ścieranie. Korzystają z nich kosmetyczki w gabinecie oraz osoby, które chcą zadbać o skórę w domu.
Szpatułka ultradźwiękowa pracuje z częstotliwością około 28 000 do 30 000 herców i przekazuje drgania do skóry cienką metalową łopatką. Drgania niesie jednak woda, więc szpatułka działa tylko na mokrej skórze, a na suchej nie przenosi nic. Twarz spryskuje się przed zabiegiem wodą albo nakłada żel przewodzący, a wilgoć uzupełnia się w trakcie pracy. Łopatkę trzyma się płasko i przesuwa krótkimi odcinkami, żeby jej krawędź nie wbijała się w skórę.
Ścierna końcówka mikrodermabrazji diamentowej ma na powierzchni ziarno, którego gradacja decyduje, ile wierzchniej martwej warstwy schodzi. Ściera wyłącznie ta ścierna końcówka, a próżnia dociska do niej skórę i odsysa uwolnione drobiny. Wyższe podciśnienie nie oznacza więc szybszego złuszczania, tylko głębsze wejście, bo mocniej dociska skórę do ściernej końcówki. Hydrodermabrazja zamiast suchego ścierania doprowadza do skóry roztwór i od razu odsysa go razem z zanieczyszczeniami, dzięki czemu skóra zostaje wilgotna.
Parownica podgrzewa wodę i kieruje na skórę ciepłą mgiełkę, która zmiękcza zaschnięty łój w ujściach porów. Pory się przez to jednak nie otwierają, bo nie mają żadnego mięśnia, którym mogłyby się otwierać i zamykać. Zmiękczony łój po prostu łatwiej schodzi, więc późniejsze odsysanie albo szpatułka radzą sobie przy mniejszym nacisku. Ręczne parownice mają zwykle zbiorniczek około 35 mililitrów i zasilanie przez USB, a modele stołowe większy pojemnik i własny stojak.
Ze ssaniem można przesadzić, a kiedy końcówka stoi w jednym miejscu albo podciśnienie jest ustawione zbyt wysoko, na skórze zostają wybroczyny i siniaki. Końcówkę prowadzi się dlatego płynnym ruchem, a na cienkiej skórze wokół oczu wybiera się najniższy stopień albo pomija tę okolicę. Przy zapalnym trądziku, pękniętych naczynkach, świeżej opaleniźnie, skórze po peelingu chemicznym lub aktywnej opryszczce lepiej odczekać, po izotretynoinie pół roku od odstawienia, a w razie wątpliwości poradzić się dermatologa.